Izba Muzealna w Bornem Sulinowie i Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Szczecinie zapraszają do obejrzenia wystawy plenerowej przy „Borneńskim Czołgu” (Al. Niepodległości 28) pt. „Trzymamy Straż nad Odrą”. Ekspozycję, złożoną z 20 banerów o wymiarach 210 x 200 cm, będzie można oglądać do 25 kwietnia br.
Autorami wystawy są: Radosław Ptaszyński i Marcin Ozga z IPN Oddział w Szczecinie. Projekt graficzny wystawy: Marcin Ozga. Współpraca: Grzegorz Czapski, Zofia Fenrych, Paweł Miedziński, Katarzyna Rembach i Magdalena Semczyszyn.
Fotorelację z wystawy przygotowała Agata Czerwińska.
Pierwszy rok budowy polskiej tożsamości na Pomorzu Zachodnim to czas, w którym wciąż nieunormowana sytuacja społeczna i polityczna podlegała licznym zmianom. Krótka obecność polskiej ludności na tym terenie, a także podkreślane przez propagandę zagrożenie trwałości nowej granicy zachodniej, oddziaływały na stan psychiczny i postawy społeczeństwa. Obawy przed wybuchem kolejnej wojny światowej i pobyt na nieznanych, zniszczonych terenach potęgowały poczucie zagrożenia u osiedlającej się ludności. Czynniki te wymuszały jednocześnie stworzenie ogniwa spajającego, którego dostarczyć mogła ideologia. Pojawiła się teza o wielowiekowej niewoli germańskiej, którą przełamało zwycięstwo żołnierzy radzieckich i polskich.
Nastąpił zatem „oczekiwany powrót orłów polskich”, „budowa szańców przed germańską nawałnicą”, „zaciągnięcie straży nad Odrą”. Miasta pomorskie „znów doczekały się Polski”, zaś Szczecin – stolica Pomorza Zachodniego – stał się „bastionem narodów słowiańskich”. Tereny najpierw „wyzwolone”, a następnie „odzyskane” i „złączone z macierzą”, wciąż pozostawały zagrożone przez „hitlerowskich odwetowców i ich anglosaskich opiekunów”, jednak gwarantem pozostawienia ich przy Polsce stała się „odwieczna przyjaźń ze Związkiem Radzieckim”.
Akcja osiedleńcza zapoczątkowana na Pomorzu Zachodnim w 1945 r. trwała kilka następnych lat. Tereny do niedawna niemieckie stopniowo zasiedlano ludnością polską, przybywającą z różnych stron kraju i zagranicy. Władze zabiegały o pozyskanie jak największej liczby osiedleńców oraz o jak najszybsze zagospodarowanie nowych obszarów. Było to uwarunkowane wymogami polityki zagranicznej. Aby wesprzeć ten złożony proces, potrzebne było ideologiczne i historyczne uzasadnienie. Idea „powrotu do macierzy” i propaganda „piastowska” mogły pełnić taką właśnie rolę.
W dniach 12–14 kwietnia 1946 r. przygotowano Dni Szczecina – zlot młodzieży pod hasłem „Trzymamy Straż nad Odrą”, który zgromadził ok. 50 tys. uczestników z całego kraju. Wśród nich dominowali harcerze. Program obchodów otwierano stwierdzeniem: „Celem uczczenia I rocznicy wyzwolenia Szczecina oraz zamanifestowania woli Narodu posiadania tego miasta, Komitet Organizacyjny I Obchodu Trzymamy Straż nad Odrą organizuje następujące uroczystości”. Wydaje się, że był to główny i dominujący cel, co nie wyklucza wykorzystania imprezy także do doraźnych celów politycznych, w tym kampanii przed referendum zaplanowanym na czerwiec 1946 r. czy wywarcia presji na Polskie Stronnictwo Ludowe. Obchody planowano jako cykliczne, organizowane corocznie w różnych miastach tzw. ziem odzyskanych.
dr Radosław Ptaszyński

